Fotografowanie to wstrzymany oddech, gdy wszystkie moce zbiegają się,

by uchwycić uciekające mgnienie rzeczywistości.

To właśnie w tej chwili formowanie obrazu zmienia się w nieokiełzaną radość,

tak cielesną, jak i intelektualną.

Henri Cartier-Bresson

piątek, 13 kwietnia 2012

pierwszy długi spacer z synem :)

Choć tytuł dotyczy syna, to jemu zdjęć nie czyniłam ;)
Poznawałam od strony fotograficznej alejkę nad Wisłą, która zawsze mi się podobała i chciałam ją wypróbować. Stwierdzam, że wieczorem na pewno duuużo lepiej się prezentuje, zwłaszcza wykorzystując lampy, które tam stoją.
Ze względu na mój ograniczony czas, obrobiłam tylko jedno zdjęcie.
Jak widać na spacerze towarzyszyła mi Paulinka i mogłam robić zdjęcia nie tylko pustej przestrzeni :)
Przy okazji pokarzę za co między innymi fotografowie biorą kasę... za ciężką pracę przy komputerze w domu.
Zdjęcie przed obróbką i po.
Choć pewnie jak nauczę się lepiej obsługiwać gimpa, lub znów ściągnę fotoshopa, to będzie dużo lepiej :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz